Do adopcji

Za nami kilka pierwszych tygodni wzajemnego poznawania. Mesi obserwuje mnie, ja obserwuję Mesiego. Nie jest to łatwe w warunkach schroniskowych.

Mesi to nie jest pluszowy miś na kanapę. To żywy pies z czarną dziurą zamiast przeszłości. Do akceptacji tu i teraz. Z nawykami, zachowaniem i humorami.

– „Niufek” MESI to łagodny olbrzym, ale mający swoje zdanie. Jak sobie siadł na środku łąki to siedzi. Siłą nie zmusisz do wstania, ale na widok smaczka czy pieska w oddali nabiera chęci na podniesienie szacownego ogonka.

– nie wykazuje agresji, ale już wiem, że burknąć potrafi. Jak wejdzie na kanapę, to ściągamy go sposobem nie siłą. Do mnie nigdy, mimo ciężkich początków nie odezwał się „niegrzecznie”, ale do innych osób zdarzyło się. Nie ma w tym agresji, raczej usilne forsowanie niufkowego zdania.

– na smyczy chodzi bardzo ładnie i spokojnie, ale do czasu. Kot, pies na horyzoncie i jak nie masz siły i dobrze się nie zapierasz będziesz powiewać jak chorągiewka

– w aucie Mesi zachowuje się dobrze, wsiada bez problemu i jedzie grzecznie.

– stres u Mesiego to fontanna śliny. Zapewne tuż po ewentualnej adopcji będzie sporo, ale gdy się uspokaja to fontannę wyłącza.

– Mesi cudnie się wita, ale po każdym przywitaniu kurtkę i twarz mam mokrą. Oczywiście z radości.

– psy ignoruje, ale nie sprawdzałam jego zamiłowania do psów na wspólnym wybiegu, suczki bardzo lubi.

– kotami jest żywo zainteresowany za płotem. Na tyle żywo, że „chciał wyjść z ogrodzeniem” na widok kota, ale np. przechodząc obok schroniskowej woliery , koty ma w ogonie.

– na pytanie, czy może być do dzieci. Zważywszy jego gabaryty i to, że w schronisku nie ma dzieci, to dom z dziećmi to nie jest dom dla Mesiego

-nie jest jedynym psem w schronisku, do którego przychodzę, więc jego cierpliwość wystawiam na próbę Przyznaję, uczy się pilnie i mimo, że nie potrafi liczyć już wie, że jest piąty w kolejce do wyjścia.

– dom z ogrodem czy mieszkanie. Obserwując zachowanie Mesiego raczej dom. Moje pierwsze husky wychowałam w blokowisku Wrocławia. Uważam, ze ważne z kim, nie gdzie mieszka pies, ale tu rozmawiamy o Mesim. Myśląc o mieszkaniu warto zadać sobie pytanie. Czy wejdzie po schodach dziś i za 5 lat, czy wejdzie do windy. Na pewno jego sposób chodzenia sugeruje zrobienie diagnostyki. Chłopak nie jest młody. Mesi potrafi być głośny. Manifestując swoje zniecierpliwienie czując, że już przyszłam skacząc na drzwi. Zadajcie sobie pytanie czy drzwi w mieszkaniu i sąsiedzi wytrzymają.

Oczywiście wszystkie opisane zachowania mogą zniknąć po przekroczeniu bram schroniska, ale tego nie zagwarantuję.

Mesi ma za sobą nieudaną próbę adopcji i niepoważne deklaracje drwiących sobie z bezdomności biedaka.

Dlatego jeszcze raz napisze nie odpowiadam na sms i na pytania pod postem.

Wiem, że znalezienie mu dobrego domu to spore wyzwanie, ale to jedyna szansa dla tego cudownego olbrzyma na lepsze jutro. Mesi da się kochać i odwzajemni Wam miłość. To mogę zagwarantować. Tylko musi mieć komu.

Jesteście zainteresowani zadzwońcie 607-524-509 lub napiszcie na nasz pv.

MESI na Nowy dom czeka w Jeleniej Górze

  • Za nami kilka pierwszych tygodni wzajemnego poznawania. Mesi obserwuje mnie, ja obserwuję Mesiego. Nie jest to łatwe w warunkach schroniskowych. Mesi to nie jest pluszowy miś […]
  • Harvey to przebojowy, niespełna 1,5 – roczny „mini husky” Patrząc na niego, buzia się sama śmieje. Szukacie wesołego dzieciaka kochającego ludzi i zwierzęta to Harvey właśnie […]
  • LEXI – 2 letnia mega dziewczyna do adopcji.  Jak na prawdziwego haszczaka przystało jest prawie bez wad 😀  Lexi  – człowieka kocha bezwarunkowo  – z psami […]
  • JUKON to około 6-letni pies czekający na dom w schroniskowym boksie. Nie ma domu, nie ma człowieka. Ma pełną miskę i opiekę, ale to nie jest […]
  • TYLKO MNIE POKOCHAJ – kochajmy starsze psy, czasu tak mało …ASKAN – 10 lat na psim karku minęło.Askan nie widzi, ale bardzo dobrze słyszy. Jest mądrym […]