Hera

Bajkał
17 sierpnia 2020
Issy
2 lipca 2020

HERA, wyrwana z piekła RADYS. Przyjechała transportem z grupą radysiakowych nieszczęśników. Przyjechała z bagażem przesiąkniętego okrucieństwem schroniska w Radysach. Jej nowe życie jeszcze nie jest idealne, ale będzie.

Wierzę w to, że jej przyjazd po lepsze jutro to nie tylko bramy nowego schroniska. Wierzę, że na Herę gdzieś czeka nowy dom i serce, tylko jeszcze o tym nie wie. Hera do młodych nie należy. Ile życia spędziła w Radysach strach myśleć. Podobno ma 9 lat. Patrząc na siwy pyszczek może to prawda, ale jak na zniszczoną Radysami babcię z zachowania nie wygląda. Żywotna i lekko ciągnąca na smyczy. Ciekawa świata, trawy, zapachów, dosłownie wszystkiego i wszystkich. Przy tym bez agresji do innych psów. Mądra z niej dziewczynka. Ona już wie, że smycz w ręku i zbliżanie się do boksu to spacer. Będzie jeszcze przyjacielem i wspaniałą towarzyszką spacerów dla osób kochających psy w starszym wieku… Hera się uśmiecha, naprawdę uśmiecha, jeszcze niepewnie, ale widać już jej błysk w oku.

Czy odnajdzie się w domu czy mieszkaniu tego nie wiem, ale każde miejsce w porównaniu do Radys będzie dla niej rajem…

Hera na nowy dom czeka w Jeleniej Górze.